hej,
własnie dzisiaj skończył się letni obóz Aikido organizowany przez mój klub. Na obozie przez pierwsze trzy dni był Sensei Leman. Miałem możliwość uczestniczyć w treningach prowadzonych przez Senseia dla dorosłych jak i dla dzieci. Sensei Leman przekazał nam (instruktorom) wiele ciekawych spostrzeżeń co do prowadzenia treningu. Wszytko było oczywiście w bardzo sympatycznej atmosferze. Myślę, że juz od września będę te zalecenia wprowadzał w Dojo Tarchomin.
Treningi w Dojo Tarchomin będą w następujące dni: wtorki i czwartki - grupa dziecięca od 18:30 do 19:20; dorośli i starszaki od 19:30 do 20:30.
Pierwszy pełny rok (szkolny) treningowy zakończyliśmy w dniu 18 czerwca - niestety maj i czerwiec obarczone były dużą ilością odwołanych treningów. Związane to było z wytypowaniem szkoły w której mieści się Dojo jako potencjalnego punktu przyjęcia osób poszkodowanych w powodzi. Oby taka powódź się juz nie powtórzyła.
Pierwszy trening to czwartek 2 września 2010r - ZAPRASZAM
Sensei Marcin
sobota, 3 lipca 2010
wtorek, 1 czerwca 2010
1 czerwca 2010
Witam,
prawie dwa miesiące nie pisałem żadnych wiadomości a działo się naprawde duzo. Na treningach ćwiczyliśmy bardzo ciężko nad technikami Aikido. Czasem wpadał ktoś z innego Dojo i było juz calkiem ciekawie :)
W maju mieliśmy ciężką końcówke miesiąca ponieważ szkoła została wytypowana do wsparcia potencjalnych powodzian i mieliśmy trzy ostatnie treningi odwolane.
W czerwcu treningi trwają do 23 (środa), potem spotykamy sie na obozie (z tymi co jadą) lub we wrzesniu - UWAGA mogą zmienić sie dni treningów!!! Dam znać!!!
Dzisiaj (w Dzień Dziecka) bylismy zaproszenie do szkoły gdzie mieści się nasze Dojo w celu poprowadzenia lekcji nt. bezpieczeństwa - szeroko rozumianego: dla dzieci, jak maja się zachowywać itd. Na tej "pogadance" byłem ja oraz sensei Michał. Wydaje mi się, że było całkiem fajnie - klasa liczyła okolo 20 osób, było sporo pytań, sporo trafnych spostrzeżeń - dzieciaki całkiem fajnie współpracowały. Na zakończenie pokazaliśmy dokładnie 2 techniki Aikido - ale tak wlasnie miało być.
Postaram się uzupełniać wpisy na bieżąco - wmiarę możliwości.
pozdrawiam
Sensei Marcin
prawie dwa miesiące nie pisałem żadnych wiadomości a działo się naprawde duzo. Na treningach ćwiczyliśmy bardzo ciężko nad technikami Aikido. Czasem wpadał ktoś z innego Dojo i było juz calkiem ciekawie :)
W maju mieliśmy ciężką końcówke miesiąca ponieważ szkoła została wytypowana do wsparcia potencjalnych powodzian i mieliśmy trzy ostatnie treningi odwolane.
W czerwcu treningi trwają do 23 (środa), potem spotykamy sie na obozie (z tymi co jadą) lub we wrzesniu - UWAGA mogą zmienić sie dni treningów!!! Dam znać!!!
Dzisiaj (w Dzień Dziecka) bylismy zaproszenie do szkoły gdzie mieści się nasze Dojo w celu poprowadzenia lekcji nt. bezpieczeństwa - szeroko rozumianego: dla dzieci, jak maja się zachowywać itd. Na tej "pogadance" byłem ja oraz sensei Michał. Wydaje mi się, że było całkiem fajnie - klasa liczyła okolo 20 osób, było sporo pytań, sporo trafnych spostrzeżeń - dzieciaki całkiem fajnie współpracowały. Na zakończenie pokazaliśmy dokładnie 2 techniki Aikido - ale tak wlasnie miało być.
Postaram się uzupełniać wpisy na bieżąco - wmiarę możliwości.
pozdrawiam
Sensei Marcin
sobota, 10 kwietnia 2010
10 kwietnia 2010r
Witam,
dzień dzisiejszy jest nieprawdopodobnym dramatem - śmierć 96 osób w wypadku samolotowym, w tym Prezydenta RP i wielu osób z politycznego, wojskowego, religijnego świata, czy po prostu zwykłych ludzi - chłopaków z BORu, ząłogi samolotu - to wszystko składa się na jakąś farsę. Niestety to fakt.
Składam wszystkim rodzinom osób, które zgineły wyrazy najszczerszych kondolencji - jednocześnie niesposób zrozumieć wymiaru tej tragedii.
Niektórych osób juz nie usłyszę nigdy w PR 3, gdzie słucham często politycznych komentarzy, nie zobaczymy w telewizji.
Cześć Ich Pamięci.
dzień dzisiejszy jest nieprawdopodobnym dramatem - śmierć 96 osób w wypadku samolotowym, w tym Prezydenta RP i wielu osób z politycznego, wojskowego, religijnego świata, czy po prostu zwykłych ludzi - chłopaków z BORu, ząłogi samolotu - to wszystko składa się na jakąś farsę. Niestety to fakt.
Składam wszystkim rodzinom osób, które zgineły wyrazy najszczerszych kondolencji - jednocześnie niesposób zrozumieć wymiaru tej tragedii.
Niektórych osób juz nie usłyszę nigdy w PR 3, gdzie słucham często politycznych komentarzy, nie zobaczymy w telewizji.
Cześć Ich Pamięci.
niedziela, 4 kwietnia 2010
4 kwietnia 2010r
Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę wszystkim spokoju, zdrowia oraz smacznego jajeczka :) wspaniałego Aikido i mokrego śmingusa-dyngusa.
pozdrawiam
Sensei Marcin
pozdrawiam
Sensei Marcin
niedziela, 21 marca 2010
21 marca 2010r
Witam,
dawno nie pisałem co spowodowane było brakiem czasu oraz kontuzjami i chorobami jakie mnie trapiły. Mam nadzieję, że teraz już jestem na dobrej drodze do pełnej formy (jeszcze tylko bark się zregeneruje).
Co w Dojo: udało sie przepracować nad dźwigniami: ikkyo, nikkyo, sankyo i kote geashi. Teraz zaczniemy pracować nad różnymi atakami i zastosowaniem tych dźwigni.
Jest jeszcze jedna mała zmiana - ciekawe czy osoby chodzące na trening zaobserwują ją.
pozdrawiam
Sensei Marcin
dawno nie pisałem co spowodowane było brakiem czasu oraz kontuzjami i chorobami jakie mnie trapiły. Mam nadzieję, że teraz już jestem na dobrej drodze do pełnej formy (jeszcze tylko bark się zregeneruje).
Co w Dojo: udało sie przepracować nad dźwigniami: ikkyo, nikkyo, sankyo i kote geashi. Teraz zaczniemy pracować nad różnymi atakami i zastosowaniem tych dźwigni.
Jest jeszcze jedna mała zmiana - ciekawe czy osoby chodzące na trening zaobserwują ją.
pozdrawiam
Sensei Marcin
niedziela, 7 marca 2010
5 marca 2010r
a oto i ostatnie wieści z Dojo Tarchomin:
treningi w piątek były strasznie ciekawe.
po pierwsze miałem trochę problemów z gardłem i musiałem oszczędzać się w wypowiedziach. W wzwiązku z tym mało mówiłem i np. dzieci ćwiczyły przez cały trening w całkowitej ciszy, była tka cisza, że rodzice siedzący na ławkach byli cisi i bardzo spokojni. Za to na starszakach (czyli dorosłych) była naprawdę sporo osób i dodatkowo odwiedziły mnie dwie osoby z Dojo Bródno. Dzięki odwiedzinom chłopaków trenowaliśmy troszkę bardziej zaawansowane techniki. Pokazałem, że oprócz technik prostych są też bardziej skomplikowane.
Zobaczymy jak ferekwencja utrzyma sie przez cały marzec.
Sensei Marcin
treningi w piątek były strasznie ciekawe.
po pierwsze miałem trochę problemów z gardłem i musiałem oszczędzać się w wypowiedziach. W wzwiązku z tym mało mówiłem i np. dzieci ćwiczyły przez cały trening w całkowitej ciszy, była tka cisza, że rodzice siedzący na ławkach byli cisi i bardzo spokojni. Za to na starszakach (czyli dorosłych) była naprawdę sporo osób i dodatkowo odwiedziły mnie dwie osoby z Dojo Bródno. Dzięki odwiedzinom chłopaków trenowaliśmy troszkę bardziej zaawansowane techniki. Pokazałem, że oprócz technik prostych są też bardziej skomplikowane.
Zobaczymy jak ferekwencja utrzyma sie przez cały marzec.
Sensei Marcin
sobota, 27 lutego 2010
26 lutego 2010r
Witam,
niestety z powodu problemów z dostęp do internetu (tak, tak XXI wiek ale cały czas operatorzy telekomunikacyjnie sa w epoce króla Ćwieczka) jest raczej mało aktualizacji mojego bloga. Z tego powodu równiez nie zamieściłem zdjęć z zimowego obozu. Jak tylko będe miał lepsze łacze to wtedy.....
Ale w skrócie błyskawicy donoszę:
26 lutego w Dojo Tarchomin odbył się trening pt. "Dzieci + Rodzice". Trening miał na celu pokazanie dzieciakom, że ich rodzice też fantastycznie sie ruszają i mogą wspólnie poćwiczyć. Dla rodziców była to okazja do tego, żeby poczuć mate pod nogami i przekonać się, że to co widza z ławki to nie to samo jak się jest na macie :)
Na grupie o godzieni 18:30 było nawet więcej rodziców niż dzieci (w jednym przypadku pojawili się obydwoje rodzice) - na szczęście nie był "walki" o dziecko ponieważ przyprowadzili młodsze dzieciaki, które sprawowały się rewelacyjnie. Atmosfera był miła i sympatyczna, obie grupy (dzieci i dorośli) byli bardzo zdyscyplinowani, było trochę ćwiczeń, trochę zabawy, trochę Aikido.
Na grupie o 19:30 pojawiła się tylko jedna mama i siostra osoby już ćwiczącej (jeszcze jeden nowy kolega). W związku z tak małą liczbą nowych osób, zrobiłem po prostu trening... Aikido. Oczywiście uwzględniłem, że mamy nowe osoby po raz pierwsze mające kontakt z Aikido. Myślę, że było całkiem sympatycznie.
Podsumowywując - mam wrażenie, że wszystko udało się wyśmienicie, raczej była dobra zabawa, i na szczęście nikomu nic się nie stało (jedna osoba chwile musiała sobie odpocząć).
Ciekawią mnie opinie rodziców - al ejak je zmierzyć, jak je zbadać? Udostępnić adres mojego bloga - trochę chyba się obawiam.
Jezeli opinie będą pozytywne, będę częściej robił "dzień otwarty". Na razie przygotowałem na środę płyty z nagranym treningiem i posłucham opinii.
sajonara
niestety z powodu problemów z dostęp do internetu (tak, tak XXI wiek ale cały czas operatorzy telekomunikacyjnie sa w epoce króla Ćwieczka) jest raczej mało aktualizacji mojego bloga. Z tego powodu równiez nie zamieściłem zdjęć z zimowego obozu. Jak tylko będe miał lepsze łacze to wtedy.....
Ale w skrócie błyskawicy donoszę:
26 lutego w Dojo Tarchomin odbył się trening pt. "Dzieci + Rodzice". Trening miał na celu pokazanie dzieciakom, że ich rodzice też fantastycznie sie ruszają i mogą wspólnie poćwiczyć. Dla rodziców była to okazja do tego, żeby poczuć mate pod nogami i przekonać się, że to co widza z ławki to nie to samo jak się jest na macie :)
Na grupie o godzieni 18:30 było nawet więcej rodziców niż dzieci (w jednym przypadku pojawili się obydwoje rodzice) - na szczęście nie był "walki" o dziecko ponieważ przyprowadzili młodsze dzieciaki, które sprawowały się rewelacyjnie. Atmosfera był miła i sympatyczna, obie grupy (dzieci i dorośli) byli bardzo zdyscyplinowani, było trochę ćwiczeń, trochę zabawy, trochę Aikido.
Na grupie o 19:30 pojawiła się tylko jedna mama i siostra osoby już ćwiczącej (jeszcze jeden nowy kolega). W związku z tak małą liczbą nowych osób, zrobiłem po prostu trening... Aikido. Oczywiście uwzględniłem, że mamy nowe osoby po raz pierwsze mające kontakt z Aikido. Myślę, że było całkiem sympatycznie.
Podsumowywując - mam wrażenie, że wszystko udało się wyśmienicie, raczej była dobra zabawa, i na szczęście nikomu nic się nie stało (jedna osoba chwile musiała sobie odpocząć).
Ciekawią mnie opinie rodziców - al ejak je zmierzyć, jak je zbadać? Udostępnić adres mojego bloga - trochę chyba się obawiam.
Jezeli opinie będą pozytywne, będę częściej robił "dzień otwarty". Na razie przygotowałem na środę płyty z nagranym treningiem i posłucham opinii.
sajonara
Subskrybuj:
Posty (Atom)